Po wielu latach wygodnego leżakowania na poprzednim serwerze, podjąłem decyzję o przeniesieniu moich zasobów webowych na serwer mentaxu, oraz o zmianie domeny.
Począwszy od chwili obecnej zatem, służąca mi wiele lat domena scanner.eu.org przestaje być moim oficjalnym adresem domowym na rzecz nowego: grzegorz.mentax.pl. Stopniowo będę rezygnować też z adresu pocztowego scanner@scanner.eu.org – zamiast niego głównym adresem będzie jak łatwo się domyśleć adres bloga z wstawioną @ zamiast pierwszej kropki, prosiłbym zatem wszystkich o zaktualizowanie bookmarków i książek adresowych.
Jednym z powodów przeprowadzki, jest to, że chciałbym, aby blog po pierwsze był częściej aktualizowany, a po drugie aby przybliżył zainteresowanym ludziom (a wiem, ze jest ich trochę), prace firmy mentax, nasze pomysły, wdrożenia itp. Czasami łatwiej wrzucić notkę na blogu, niż aktualizować oficjalna stronę – w myśl zasady „szewc bez butów chodzi”.
Brak komentarzy »
Jakiś czas temu napisałem do administratorów naszej klasy maila, zgłaszając im kilka ewidentnie głupich profili – celem weryfikacji, usunięcia czy jakiegokolwiek zrobienia porządku. W odpowiedzi dowiedziałem się, że skoro użytkownicy nie łamią Regulaminu, to mogę sobie takie polowanka pod stół schować.
Wszystko pięknie ładnie, tylko że raczej nie ma człowieka o nazwisku „Wszyscy z Chorzowa” albo „Zenony z całego świata”, prawda? Nikt w żaden sposób nie kontroluje tego co tam się dzieje a coraz bardziej z profilowanego serwisu społecznościowego, jak NK miąła w moich oczach być, robi się śmietnik. Tudzież hasiok. A jakby było mało, dzisiaj wyczytałem w newsach Chętne na seks bez zobowiązań na naszej-klasie – Wiadomości – Wirtualna Polska. Żenada całą gębą, szczególnie w wypowiedzi pani Joanny Gajewskiej. Jeszcze gdyby powiedziała, ze wdrażają odpowiednie filtry, to bym nic nie mówił.
Jedno przynajmniej dobre, ze rzeczywiście kontakt z ludźmi się zaczyna powoli odnawiać.
6 komentarzy »
Nie tak całkiem dawno miałem okazję pobawić się tą grą. Oczywiście, jako osoba lubiąca serię SimSity, nie mogłem wcześniej nie naczytać się o niej opinii zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. I przypominając czasy dawne – siadałem do niej z pewna taką nieśmiałością. Jednym z głównych źródeł owej była zmiana developera – No halo! SimCity bez Maxisa? To jak tort bez wisienki sobie pomyślałem podczas instalacji. Kolejnym źródełkiem były screenshoty, które można obejrzeć na przykład tu. Ale screenshoty to wiadomo – jakie kto ma pixele, takie obrazki widzi.
Nie podchodził mi także opis stylu gry, który trzeba będzie prowadzić. Każdy budynek trzeba stawiać samemu, jest ich ograniczona ilość… ogólnie zaczęło wiać nudą i zniecierpliwieniem. Ale co tam. Raz kozie śmierć…. Przeczytaj resztę wpisu »
Brak komentarzy »