Brother DCP-585CW
Warning: Illegal string offset 'wordbooker_like_button_post' in /alt/home/webmaster.mentax/html/_domeny/grzegorz.mentax.pl/wp-content/plugins/wordbooker/wordbooker.php on line 2114
Warning: Illegal string offset 'wordbooker_like_button_page' in /alt/home/webmaster.mentax/html/_domeny/grzegorz.mentax.pl/wp-content/plugins/wordbooker/wordbooker.php on line 2115
Warning: Illegal string offset 'wordbooker_like_button_post' in /alt/home/webmaster.mentax/html/_domeny/grzegorz.mentax.pl/wp-content/plugins/wordbooker/wordbooker.php on line 2041
Warning: Illegal string offset 'wordbooker_like_button_page' in /alt/home/webmaster.mentax/html/_domeny/grzegorz.mentax.pl/wp-content/plugins/wordbooker/wordbooker.php on line 2042
W związku z potrzebą wymiany drukarki, wypisałem sobie listę ficzerów, które moje przyszłe zwierzątko posiadać powinno. Na liście tej znalazły się:
- musi to być urządzenie wielofunkcyjne…
- …ale bez faxu …
- …z tuszami w niezależnych pojemnikach…
- …dostępnymi za rozsądną cenę…
- …z obsługą LAN…
- …a najlepiej WiFi.
Po dłuższym przeglądaniu rynku, porównywaniu cen, możliwości i odfiltrowaniu Lexmarka jako producenta, zdecydowałem się na urządzenie Brother DCP-5w5CW.
Maszynka ta ma wszystko, co wymieniłem na powyższej liście, dodatkowo na polskiej stronie Brothera została zaanonsowana 30 listopada 2008 roku – więc jak dla mnie jest to „świeżynka”. Cena drukarki też nie była zbyt przerażająca, a dodatkowo sklep, w którym dokonałem zakupu ma kilka ciekawych promocji (10% zniżki, roczna zniżka 5% na materiały eksploatacyjne i transport gratis). Ostatecznie kupiłem drukarkę i komplet dodatkowych kartridży – żeby już mieć na zapas jakby co.
Dzisiaj drukarka zastukała do moich drzwi. Ubrana była w schludne, estetyczne ciemne opakowanie, jako wypełnienie i usztywnienie służy wypraska papierowa, która moim zdaniem jest wygodniejsza niż formy styropianowe.
Sama maszynka wygląda bardzo estetycznie i kolorystycznie trafiła zarówno w mój gust, jak i dopasowała się natychmiastowo do czarno-srebrnego monitora oraz czarnej obudowy PCta.
W pudełku, poza drukarką znajdziemy kabel zasilający (bez zasilacza – ten bowiem jest wbudowany w urządzenie), podstawową dokumentację – także w języku polskim, trzy płyty CD ze sterownikami, kartę gwarancyjną – pamiętajmy ją wypisać uzupełniając numer seryjny i nazwę sprzętu), tusze oraz próbkowe papiery fotograficzne 10×15. Na moich pisało, ze są 3 sztuki, było 4 – taki bonusik.
Oczywiście zanim podłączymy i włączymy drukarkę, musimy pamiętać o usunięciu wszystkich folii i taśm zabezpieczających, pamiętając, że np. od góry otwiera się sama pokrywa skanera, jak i cały skaner, dzięki czemu mamy dostęp do przemyślnie schowanych gniazd LAN i USB. Warto otworzyć także klapkę znajdującą się z prawej strony przedniej ścianki, tam bowiem znajdziemy kieszeń na kartridże zabezpieczoną plastikową protezą. Ja od razu zdarłem też folie z ekranu i jego otoczenia – drażnią mnie takie pozostawione śmieci, bo i tak po kilki dniach zaczną się rolować. Jako ciekawostkę powiem, ze jest jedna naklejka, którą można nakleić. Spece w Brotherze wymyślili sobie, ze skoro nadruki na drukarce opisujące przyciski będą po angielsku, to dadzą naklejkę pasującą kolorystycznie do obudowy z tłumaczeniem.
Jako że moja drukarka miała być wpięta (tak jak i wszystkie inne komputery i komórki) w domową siec WiFi, jedynym kablem, który potrzebowałem podpiąć był kabel zasilający. Po włączeniu urządzenia, na wyświetlaczu pokazała się możliwość wybrania języka w jakim będzie się ono komunikować – oczywiście nasz język ojczysty znajduje się na liście. Następnie drukarka uprzejmie informuje nas, o braku tuszu i konieczności jego zainstalowania. Instrukcje wyświetlane na ekranie prowadzą nas przez proces instalacji każdego z czterech zbiorników i są okraszone ilustracjami. Sam proces instalacji zbiornika sprowadza się do kilku prostych czynności – rozerwania woreczka, w którym tusz się znajduje, zdjęcia plastikowego zabezpieczenia – tutaj podczas przekręcania zawleczki należny użyć nieco siły – usłyszymy syk jakby śluzy powietrznej i zabezpieczenie (takie żółte coś na zdjęciach) odpada, a my wkładamy tusz do oporu – aż zaskoczy znajdująca się nad nim zapadka.
Po zainstalowaniu wszystkich zbiorników i zamknięciu klapki drukarka przechodzi w trym czyszczenia – trwa on 4 minuty i w jego trakcie następuje między innymi napełnienie tuszami rurek doprowadzających farbę do głowicy drukującej – jak się bowiem domyślacie tusze są zamknięte w nieruchomej kieszeni, ruchoma jest tylko niezależna głowica (jeszcze nie wiem, czy jedna zintegrowana, czy modułowa) dzięki czemu drukarka jest cichsza i stabilniejsza. Mój poprzedni HP F380 potrafił skakać po stole niczym narowisty rumak. Wracając do tematu – po czyszczeniu należy zapodać drukarce papier, a ona z wdzięczności wypluje nam ładną kartkę z mozaiką kolorów i zapyta czy widać.Oczywiście widać. W końcu to nówka.
Teraz wystarczy wyszukać (lub z instrukcją w ręce wybrać) opcję kreatora sieci. Kreator wyświetli wszystkie będą ce w zasięgu punkty dostępowe, po wybraniu konkretnego należy podać typ zabezpieczeń i klucz sieciowy i na tym koniec. Łącznie ze zrobieniem poniższych zdjęć całość instalacji samej drukarki zajęła mi jakieś 15 minut.
Teraz należy zainstalować oprogramowanie na komputerze. Niestety z tego co zauważyłem sterowniki nie występują w wersji 64bitowej (dla Visty). Sama instalacja sterowników przebiega łatwo, szybko i przyjemnie. Instalator pyta o sposób podłączenia drukarki (oczywiście sieć), po czym wyszukuje drukarki dostępne w zasięgu naszej sieci i już.
Każdy kolejny komputer, który będziemy podłączać do drukarki może być miejscem zapisu zeskanowanych obrazów – wybieramy to podczas skanowania z poziomu panelu drukarki – dlatego istnieje możliwość zabezpieczenia naszego komputera przy pomocy PINu – skanując dokument i wybierając nasz komputer jako miejsce docelowe drukarka o tenże pin zapyta, jeśli był ustawiony. Komputer oczywiście podczas instalacji sterowników musi być jako miejsce docelowe zainstalowany „w drukarce” – ale o to dba instalator zadając odpowiednie pytanie.
Gdy już wszystko zainstalowaliśmy, nadszedł najwyższy czas, żeby coś wydrukować. O czasie wydruku nie będę pisał – wiadomo – WiFi może fałszować wyniki szczególnie przy transmisji dużych dokumentów czy zdjęć, jednakowoż wydruki wychodzą szybko. Drukarka jest cicha, podczas wydruku (zwłaszcza gdy robiłem próbny wydruk na papierze foto) słychać lekki gwizd – nie jest to jednak dźwięk, który przeszkadza czy drażni. Skaner również pracuje cicho.
Podczas przygotowywanie zdjęć do poniższego tekstu nie omieszkałem też skorzystać z wbudowanego w drukarkę czytnika kart SD. Po włożeniu karty do szczeliny, od razu zapala się podświetlenie odpowiedniego guzika na konsoli drukarki oraz na wyświetlaczu pojawia się zestaw opcji, dzięki którym możemy przejrzeć i wydrukować fotki bez załączania komputera. Ja jednak skorzystałem z Control Center (aplikacja sterująca drukarką zainstalowana na PC) i wydałem polecenie otwarcia foldera zawierającego pliki. System połączył się z drukarką przy pomocy protokołu ftp:// i grzecznie wyświetlił zawartość karty. Prędkość kopiowania plików była zbliżona do prędkości kopiowania z drugiego komputera, bez problemu także mogłem zbędne pliki usunąć z karty.
Ogólnie po pierwszym dniu użytkowania muszę się zgodzić, ze wydruku wychodzą lekko rozjaśnione, jednak podejrzewam, że spokojnie można to wyregulować przy pomocy poziomu nasycenia i kontrastu wydruku w ustawieniach drukarki. Mi osobiście ustawienia domyślne pasują. Drukarka jest cicha, estetyczna i w zasadzie nie ma się do czego przyczepić, chyba, że byłaby to tacka z podajnikiem na papier. Jest ona „zamknięta” dzięki czemu papier się nie kurzy oraz posiada dodatkowe miejsce na papier foto mniejszego rozmiaru, jednak w związku z tym nie jest już prostą tacką, do której papier się po prostu wsuwa. Ale moim zdaniem nie jest to nic, co by obniżało wartość użytkową sprzętu.
Chętnych do zapoznania się z parametrami drukarki zapraszam na stronę producenta. Nie jest także powiedziane, że za jakiś czas nie uzupełnię tego tekstu o wrażenia z już normalnego, codziennego użytkowania. A teraz zapraszam do przejrzenia galerii zdjęć opisywanej maszynki.
Update 1:
Właśnie na irc.php.pl jaco przypomniał mi, że nie dałem informacji o cenie. Po uwzględnieniu zniżek, za sprzęt zapłaciłem (brutto):
- Drukarka: 424 zł
- Tusz zapasowy kolor: 32,40 zł za sztukę
- Tusz zapasowy czarny: 60,30 zł
Update 2 (2009-04-11):
Minęły ponad dwa miesiące odkąd kupiłem drukarkę, nadszedł więc najlepszy czas, żeby dokończyć jej recenzję, uzupełniając ją o wrażenia z codziennego użytkowania. W tym czasie wydrukowałem kilkanaście zdjęć (10×15) na papierze fotograficznym – najpierw z wykorzystaniem dołączonych do drukarki próbek a następnie używając HP Everyday (Q5441HG) – oraz kilkaset stron tekstu i drobnej grafiki (diagramy z MS Visio, teksty artykułów z konkursu Doceniamy Publicystów 2, faktury i specyfikacje mentaxowych projektów, kilkanaście czarno-białych kolorowanek dla Juniora).
Zacznijmy może od wydruku fotografii. Jeżeli zamierzacie używać drukarki jako fotolabu, polecam zaopatrzenie się w kilkanaście próbek różnych papierów, ponieważ po przejściu z próbki Brothera na papier HP wyraźnie widać, że ten drugi przyciemnia zdjęcia o ładnych kilka tonów. Zdjęcia na Brotherze miały kolory i jasność taką sama jak na monitorze i taką samą jak pamiętam ze spacerów, HP zaś był mroczniejszy. Sam wydruk przebiega gładko i bez zakłóceń, należy jednak zawsze pamiętać o przestawieniu mechanicznego suwaka na podajniku papieru – jeśli o tym zapomnimy, wydruk poleci na „zwykły” papier. Wydruki są szybkie (uwzględniając transmisję danych po WiFi), nadruk schnie na tyle szybko, że praktycznie kilkanaście sekund po zakończeniu wydruku można już zdjęcia oglądać.
Zwykłe biurowe wydruki są ostre i wyraźne – nawet czcionka w rozmiarze 6pkt jest tak ostra, że bez problemu można ją czytać w świetle biurkowej lampki po 6 godzinach wpatrywania się w monitor. Podczas wydruku da się w zauważalny sposób odczuć różnicę pomiędzy różnymi trybami jakości, a mamy ich do wyboru 4 – Wysoki, Normalny, Szybki Normalny i Szybki. Drukarka jest cicha. Może nie „bezgłośna”, ale na tyle cicha, że bez problemu można w trybie „Szybki” wydrukować 50 stron tekstu nie budząc nawet kota, który śpi pod drukarką na kaloryferze.
Zrezygnowałem z jednego typu wydruków – na kopertach. Raz, ponieważ wkładanie kopert do drukarki jest odrobinkę pracochłonne (wspominałem wcześniej o zamkniętym podajniku) a dwa – wymyśliłem sobie, żeby kupować koperty z okienkiem, a adres drukować na zwykłej kartce. Dzięki temu można przyspieszyć proces zadrukowywania kopert – tym bardziej, że to właśnie koperty są tym elementem, którego umieszczanie w jakiejkolwiek drukarce budziło we mnie zawsze odruchy niechęci. Koperty z okienkiem nie są droższe od zwykłych – a są w sumie wygodniejsze.
Jeżeli chodzi o poziom tuszu po tych ponad dwu miesiącach – wciąż mam załadowane fabryczne zbiorniki, a ich poziom średni to ok. 50% – odpowiedni obrazek dołączyłem do galerii poniżej.
Bardzo dobrą opcją jest skanowanie z poziomu drukarki do komputera. Po skonfigurowaniu każdego typu skanu (do pliku, do programu, do email, do ocr) cały proces skanowania zamyka się w trzech, czterech użyciach przycisków na panelu drukarki. Drukarka, jak już wspomniałem, pozwala na wybór komputera docelowego spośrdó tych, który jest wykryty w sieci – jak dla mnie bomba, bo obywa się bez uruchamiania dodatkowych aplikacji – dany skan mogę przekierować bez problemu na laptopa, przy którym (w drugim końcu pokoju) pracuje żona. Oczywiście na danym komputerze drukarka musi być zainstalowana. Skany (używam rozdzielczości 150 dpi) są czytelne, wyraźne, zachowują kolory oryginału. Proces skanowania oraz transmisji danych do komputer jest równie szybki co drukowanie – urządzenie wysyła dane „w locie” – więc podczas powrotu głowicy skanującej do pozycji spoczynkowej już można skan obrabiać.
Oczywiście drukarka bardzo dobrze działa również w trybie kopiarki – i to zarówno w trybie czarno-białym jak i kolorowym.
Sama praca DCP-585CW w sieci w moim przypadku (komputer stacjonarny, laptop, DCP – wszystko połączone WiFi poprzez LiveBox’a) jest prawie bezproblemowa. Prawie, ponieważ z niewyjaśnionych na razie przyczyn moja desktopowa Vista 64 Business zapomina, którą drukarkę ustawiłem jako domyślną. Poza tym jedym babolem, który postaram się rozwiązać jak tylko znajdę czas, drukarka zachowuje się jak najbardziej wzorowo. Tym bardziej, że używam jej tez jako czytnik kart SD oraz dodatkowy port USB :)
Pokrywa skanera służy mi praktycznie cały czas jako dodatkowa półka na której poniewierają się podręczne wydruki, słuchawki czy kluczyki z samochodu – i jak do tej pory nie widać na niej żadnych zarysowań czy zmatowień. Widać za to osiadający kurz. Na szczęście wystarczy przejechać po drukarce czymkolwiek – choćby i chusteczką higieniczną – i problem znika.
Podsumowując – z zakupu tego urządzenia jestem tak samo zadowolony dzisiaj jak pierwszego dnia. W porównaniu do każdej drukarki jaką miałem możliwość używać u siebie czy u kogoś innego DCP-585CW jest świetnym urządzeniem biurowym, które z czystym sumieniem mogę polecić każdemu. Jakość wykonania, precyzja i ekonomiczność stoją tutaj naprawdę na wysokim poziomie – poziomie, który np. w HP widziałem tylko w urządzeniach najwyższej półki.
W komentarzach padło pytanie o to czy używam zamienników – jak już pisałem, jeszcze mam połowę fabrycznych tuszy, zakupiony na zapas komplet oryginałów leży w mrocznym kącie półki i zarasta pajęczynami. Czy planuję używać zamienników – nie. Kategorycznie nie. Oryginalne tusze są na tyle tanie, że próby oszczędzania na nich przy tej wydajności wydają się śmieszne. Jak wiem z kilku źródeł (pozdrowienia dla Santyago i bar-trek) drukarka bezproblemowo współpracuje także z systemami pingwinowatymi i jabłkowatymi – co prawda taka współpraca z każdym OS’em powoli (zbyt powoli) zaczyna być miłym standardem, ale jak wiemy wszyscy z doświadczenia – w praktyce jeszcze bywa z tym różnie.
I na koniec mała ciekawostka – na chwile obecną po wpisaniu hasła dcp-585cw w Googlach moja strona wyskakuje na 3 miejscu – jestem wzruszony.
Update 3: (2009-10-15):
W związku z odrobiną wolnego czasu, a także z okazji iż w mentax.pl pojawiły się kolejne dwie DCP-585cw, postanowiłem w końcu uzupełnić recenzję o kilka słów na temat papierów.
Na pierwszy ogień papier fotograficzny. Aktualnie drukuję na papierze HP (Everyday Photo Paper 3gwiazdki) – i od razu odradzam kupowanie papieru z tabem – czyli dodatkowym centymetrem w długości. Centymetr ten powoduje, ze papier pozostawiony w drukarce na tendencję do zwijania się, ponieważ wchodzi częściowo w wejście podajnika papieru. Zwykłe 10×15 w zachowanych rozmiarach w zupełności wystarcza.
Koperty C5 – zwykłe koperty „wyprodukowane dla Carrefour” z paskiem samoprzylepnym- wbrew moim obawom wydruk jest płynny i bezproblemowy, koperta się nie zagina, nie ma obaw, że wałki nie będą w stanie jej przeciągnąć. Upierdliwe może być jedynie wkładanie koperty na tackę – ale nie będę się o tej tacce powtarzać :)
Koperty na CD (12,6 x 12,6 cm) bez foliowego okienka. Tutaj wbrew moim obawom tez nie było większych problemów,z jednym „ale”. W podajniku musi byc o jedna koperta więcej niż chcemy wydrukować. Próba wydruku w sytuacji, gdy załadowana była tylko jedna kopertka zakończyła się komunikatem „Zacięcie papieru” – koperta po prostu wypadała za tackę – sprawdzałem cztery razy. Gdy pod tę sama kopertę podłożyłem kolejną – wydruk poszedł od strzału.
Update 4: (2010-01-29):
Fotoporadnik, jak podłączyć drukarkę do domowej sieci WLAN opartej na Livebox TP
Shoutbox RSS Feed
Wpisy (RSS)
Mam problem z komunikacji urządzenia z laptopem przez WiFi. Nie mam routera ani sieci domowej, chce po prostu „bezkablowo” mieć podłączone urzadzenie do komputera. Brother jest ustawiony na tryb ad-hoc, sygnał jest ale na komputerze wciaz widzi maszynę jako offline i nie drukuje. Jestem szarym uzytkownikiem, nie przemawia do mnie wiekszosc pojęc żargonowych dot. budowania sieci itd, ktore tu padają, moze miał ktoś podobny problem i umiał by w zrozumiałym dla ogółu języku krok po kroku wytłumaczyć jak go rozwiązać?
Pozdrawiam
Agent
Witam.
Mam mały problem, zrobiłam format komputera, zainstalowałam ponownie drukarkę i wszystko było ok, do czasu. Przestała skanować i drukować. Zresetowałam wszystkie ustawienia drukarki, na nowo zainstalowałam ją na komputerze. Jest podłączona do sieci bezprzewodowej. Zaczęła skanować, ale nadal nie drukuje. Na monitorze statusu podświetlona jest na zielono, jako gotowa, natomiast w folderze Drukarki jest offline. Pracuje na Viscie, nie wiem czy to ma znaczenie bo wcześniej przez miesiąc normalnie działała. Jednak, gdy moje drukowanie jest uziemione, drugi komputer pracujący na XP spokojnie sobie drukuje bez jakichkolwiek zakłóceń. Wyłączałam avasta, zmieniałam ustawienia drukarki (w komputerze i na drukarce), dostępności sieci – wg mnie wszystkiego próbowałam – skończyły mi się pomysły.
Bardzo proszę o pomoc, podsunięcie jakiegoś rozwiązania. Będę ogromnie wdzięczna.
Witam,
Mam pytanie odnośnie kopiowania. Czy możliwe jest skanowanie bez zainstalowanych sterowników na komputerze, a nawet bez podpięcia do sieci? Przy tym jak to skanowanie sprawuje? Można to w jakikolwiek sposób porównać do zwykłego ero jeśli chodzi o prędkość? Oczywiście nie ma tu podajnika na skanowane dokumenty więc moje pytanie dotyczy prędkości kopiowania pojedynczych dokumentów. Zakładając, że da się takie kopie wykonać bez podpięcia do sieci i komputera, to czy istnieje możliwość regulowania jakości kopii i wyboru prostych opcji przy kopiowaniu?
Pozdrawiam
@gemi: oczywi??cie – do tego s??u??
Witam
Mam pytanie odnośnie podłączenia drukarki bezprzewodowo. Czy możliwe jest zabezpieczenie tego połączenia tak by nikt nie mógł podpiąć się do mojej drukarki przez WiFi. Czy można w konfiguracji WIFi na drukarce podać jakieś hasło.
Pozdrawiam
Z tego wiem, sama drukarka nie ma możliwości ustawienia PINu czy czegoś podobnego, więc jest widoczna dla całej sieci, jeśli tylko dany komputer ma sterowniki. Natomiast jeśli masz na myśli ludzi spoza sieci, to przede wszystkim zadbaj o poprawną konfigurację samego WiFi – WPA2 zalecane, filtrowanie MAC dla bardzo ostrożnych dodatkowo.
Dzień dobry
Mam prośbę o poradę.
Kupiłem drukarkę mniej więcej w tym samym czasie co pan.
Jestem bardzo zadowolony z dotychczasowej eksploatacji.
Ostatnio pojawił mi się problem w postaci komunikatu: „Wydruk niemożliwy 4F”.
Czytałem rozwiązania przedstawiane na różnych forach.
Resetowałem liczniki w maintenance menu ale nic nie pomogło.
Uszkodzenie fizyczne głowicy jest wg mnie mało prawdopodobne, gdyż dotychczas wydrukowałem tylko 2000 stron.
Drukarka była zawsze włączona do prądu (zgodnie z zaleceniem producenta) więc czyszczenie głowicy było systematyczne.
Czy miał Pan już doświadczenie z tym błędem?
z góry dziękuję za pomoc
pozdrawiam
Wiesław Matura
W tych DPC, do których mam dostęp (3 sztuki) nie wyskoczył dotąd ten błąd. Przejrzałem wyniki wujka Google i najsensowniejsze wydaje się albo rzeczywiście uszkodzenie głowicy (mechaniczne bądź elektroniczne) albo, co delikatnie sugerowali pracownicy Centrum Druku, może to być „zwykłe” zabrudzenie – myślę, że warto by sprawdzić sprzęt w serwisie, chyba, że masz odpowiednie umiejętności aby spokojnie rozkręcić (oczywiście będący po gwarancji) sprzęt i sprawdzić dokładnie, czy gdzieś jakiś paproch się nie zaplątał.
Cześć
Dzięki za odpowiedź.
Jestem już po diagnozie z Centrum Druku – „elektroniczne uszkodzenie głowicy”, wycena kosztu naprawy to ok. 500zł. Czyli kupujemy nowa drukarkę :(
pozdrawiam
Wiesław Matura