„Drogi Mikołaju, jak Ty to robisz, że jednej nocy potrafisz dostarczyć prezenty dwu miliardom dzieci?” -jeśli chcecie dowiedzieć się jak to możliwe, koniecznie musicie zobaczyć „Artur ratuje Gwiazdkę” (jak zawsze pozdrowienia dla tłumaczy). Mając jeszcze w pamięci „Mniam„, postanowiliśmy rodzinnie przekonać się, że jeszcze są na świecie studia poza Pixarem, które potrafią stworzyć dobrą animację. Temat tym bardziej trudny, że chodzi o animację świąteczną – a tu od kilku lat prym wiedzie u nas „Ekspres Polarny„.
|
Efekt wycieczki? Zacznijmy od kina. Jako że zwykle chodzimy do sieci Helios, mam okazję powiedzieć, że fotele w Cinema City w C.H. Korona we Wrocławiu są bardzo wygodne. Popcorn niestety strasznie przesolony. Bardzo dobrym pomysłem jest także możliwość nie tylko rezerwacji miejsc online, ale także od razu wydrukowania biletu, dzięki czemu omija się jedną z kolejek. Liczę, że szefowie Heliosa też kiedyś na to wpadną. Ogólnie pod tym względem wyprawę uważam za udaną. Niestety całą resztę popsuł seans. Prawie rok blog czekał aż znajdę chwilę, żeby porobić porządki z kodowaniem polskich znaczków – na szczęście w międzyczasie WordPress polubił UTF-8, dzięki czemu wystarczył w zasadzie update, a szkody wyrządzone przez wcześniejsze aktualizacje nie są duże. Na restart – już na dniach, moja relacja z PHPCon 2011, na którym wraz z większością ekipy mentax.pl mieliśmy przyjemność być.
lip
19
2010
Shrek Forever i AquaparkNapisał scanner w kategorii Ogólne, tags: 3D, Junior, kino, kpinaRodzinny wypad udany :) W sobotę udaliśmy się do Heliosa na Kazimierza Wielkiego (WRO), w celu zabawienia się ostatnią częścią przygód zielonego ogra. Musze przyznać, że samym filmem się nie zawiodłem, było wszystko co powinno być – i nowe przygody i wyraźne nawiązanie do poprzednich części. Samo 3D coraz bardziej zyskuje w moich oczach – wbrew obawo nie dostaliśmy papierowych okularków, tylko dobre i czyste plastikowe. Sala kinowa praktycznie pełna, Junior zadowolony, wysiedział dzielnie prawie cały film z binoklami na nosie, więc się podobało. Tylko samo kino niestety już nie zachwyciło. Fotele ciaśniejsze niż w samolocie, parking podziemny drogi, no i katastrofa w toalecie.
Cóż mi więc biednemu klientowi pozostało? Stanąłem na środku sali i donośnym głosem zawołałem „Obsługa!”. No przecież tak mi kazali… Efekt był taki, że do kibelka przyleciał biedny wychodzony studencina – w tym czarnym t-shircie wyglądał jeszcze chudziej – i robił to samo, co każdy chyba stojący w kolejce – wkładał bilet pod czytnik i szarpał za drzwi. Ręce opadły. Za to w niedzielę – męski dzień – Junior, ja, Its’me i Maciek – jego syn, zaliczyliśmy Wrocławski Park Wodny. Wszystkim się podobało, Junior prze-szczęśliwy, woda aż za ciepła (30*!), i bardzo czysta. Tylko drogo nieco, ale cóż. Bywa. Zapamiętać na przyszłość – iść przed 11:00 i najlepiej kupić bilet całodniowy. W razie czego prosto z wody można pójść na frytki.
cze
13
2010
W poczcie znalazłem i się ucieszyłemNapisał scanner w kategorii Ogólne, tags: Junior, osobisteGratulujemy, Pani/Pana dziecko zostało przyjęte do grupy 3 latków w przedszkolu P 24. Przypominamy o konieczności podpisania umowy o świadczeniu usług w przedszkolu, do którego dziecko zostało zakwalifikowane w terminie 14.06 – 18.06.2010. Prosimy nie odpowiadać na tego e-maila. No to od września się zacznie prawdziwa edukacja. Chyba że budowlańcy zaliczą obsuwę, albowiem gdyż Przedszkole jeszcze jest w fazie powstawania. |
Miało być miło, wesoło i kolorowo, a zapowiedzi i zabawne hasło reklamowe „
Shoutbox RSS Feed
Wpisy (RSS)