Warning: Illegal string offset 'wordbooker_like_button_post' in
/alt/home/webmaster.mentax/html/_domeny/grzegorz.mentax.pl/wp-content/plugins/wordbooker/wordbooker.php on line
2114
Warning: Illegal string offset 'wordbooker_like_button_page' in
/alt/home/webmaster.mentax/html/_domeny/grzegorz.mentax.pl/wp-content/plugins/wordbooker/wordbooker.php on line
2115
Warning: Illegal string offset 'wordbooker_like_button_post' in
/alt/home/webmaster.mentax/html/_domeny/grzegorz.mentax.pl/wp-content/plugins/wordbooker/wordbooker.php on line
2041
Warning: Illegal string offset 'wordbooker_like_button_page' in
/alt/home/webmaster.mentax/html/_domeny/grzegorz.mentax.pl/wp-content/plugins/wordbooker/wordbooker.php on line
2042
Rodzinny wypad udany :) W sobotę udaliśmy się do Heliosa na Kazimierza Wielkiego (WRO), w celu zabawienia się ostatnią częścią przygód zielonego ogra. Musze przyznać, że samym filmem się nie zawiodłem, było wszystko co powinno być – i nowe przygody i wyraźne nawiązanie do poprzednich części. Samo 3D coraz bardziej zyskuje w moich oczach – wbrew obawo nie dostaliśmy papierowych okularków, tylko dobre i czyste plastikowe. Sala kinowa praktycznie pełna, Junior zadowolony, wysiedział dzielnie prawie cały film z binoklami na nosie, więc się podobało. Tylko samo kino niestety już nie zachwyciło. Fotele ciaśniejsze niż w samolocie, parking podziemny drogi, no i katastrofa w toalecie.
Ktoś mądry wymyślił sobie bowiem, że drzwi do wychodków zabezpieczy czytnikami kodów kreskowych, które to są nadrukowane na biletach. Niestety – czytnik do drzwi z naklejonym chłopkiem był uszkodzony – niektórzy faceci w ukłonach wbiegali do damskiego – ja na szczęście nie byłem w aż tak wielkiej potrzebie, ale za to udałem się do kasy, żeby sprawę wyjaśnić. Dialog wyglądał mniej więcej tak:
- Proszę pana, męska toaleta jest niedostępna, dorośli i dzieci zaraz się zleją na schody, proszę kogoś odpowiedzialnego powiadomić, żeby otwarł jakoś te drzwi.
- Pan poszuka kogoś z obsługi, zawoła.
- Kogo z obsługi? Pan nie jest z obsługi tutaj?
- Pan zawoła kogoś w czarnej koszulce… – po czym kasjerek zajął się był kolejką.
Cóż mi więc biednemu klientowi pozostało? Stanąłem na środku sali i donośnym głosem zawołałem „Obsługa!”. No przecież tak mi kazali… Efekt był taki, że do kibelka przyleciał biedny wychodzony studencina – w tym czarnym t-shircie wyglądał jeszcze chudziej – i robił to samo, co każdy chyba stojący w kolejce – wkładał bilet pod czytnik i szarpał za drzwi. Ręce opadły.
Niestety w Magnolii na razie Helios nie wyświetla 3D, więc następnym razem wycieczka na Cinema City w Koronie pewna.
Za to w niedzielę – męski dzień – Junior, ja, Its’me i Maciek – jego syn, zaliczyliśmy Wrocławski Park Wodny. Wszystkim się podobało, Junior prze-szczęśliwy, woda aż za ciepła (30*!), i bardzo czysta. Tylko drogo nieco, ale cóż. Bywa. Zapamiętać na przyszłość – iść przed 11:00 i najlepiej kupić bilet całodniowy. W razie czego prosto z wody można pójść na frytki.