Od niedawna Junior odczuwa silny pociąg do kuchni. W piekarniku (na szczęście niewłączanym, choć i tutaj zaczyna się kombinowanie) lądują autka, wagony, parowozy i klocki. Michał odczekuje kilka minut, wyciąga tacę i nosi wszystkim domownikom poczęstunek. Dzisiaj przy pomocy Mamy piekł prawdziwe ciastka – efekt możecie zobaczyć w dalszej części wpisu :)

Jedna odpowiedź na “Ku.. jak Kucharz”
  1. papalka pisze:

    Muffinki? Moja cref :P

  2.  
Pozostaw odpowiedź